Drugie życie butelki, czyli recykling w pigułce
Rzeczy z plastiku mogą być inspirujące, pożyteczne, wygodne. Mogą stać się meblem, ubraniem, śpiworem. Na stronie Świat bez odpadów zobaczysz, jak może wyglądać drugie życie Twojej butelki. Tekst został przygotowany przez Newsweek we współpracy z Fundacją Coca-Cola.
Mamy 2019 rok. Najwyższa pora przestać myśleć o odpadach jak o śmieciach i dać im drugie życie. Odpowiednio zrecyklingowane butelki i puszki mogą nam posłużyć jeszcze wielokrotnie jako użyteczne opakowania. A dla tych, którzy chcieliby nadać im nowe życie, mamy kilka inspiracji: ławki z butelek PET, abażury ze starych papierzysk i kafle kuchenne z potłuczonego szkła.

Słoneczny piątek, 21 września ubiegłego roku, praski brzeg Wisły. Z okazji 25. rocznicy akcji „Sprzątanie świata” nad rzekę wychodzi ponad setka wolontariuszy wspierana przez pracowników kilku zagranicznych ambasad w Polsce. Do worków trafia niemal wszystko, co można sobie wyobrazić: szklane butelki, plastikowe torebki, resztki papierowych opakowań, ale też rowerowe opony, znoszone buty czy jednorazowe zestawy do grilla. Dwie godziny pracy to jakieś pół tony zebranych śmieci.

Jesienna akcja sprzątania brzegu nad Wisłą to jednocześnie część ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej „rePETa”, która rok temu ruszyła we współpracy z Fundacją Nasza Ziemia. Cel? Zwiększyć świadomość mieszkańców w zakresie zasad prawidłowej segregacji odpadów, którą ciągle rządzi sporo niemądrych mitów (jak choćby ten, że śmieci wymagają wcześniejszego umycia).

źródło: iStock

źródło: iStock

Praskie sprzątanie to też obrazek, który mówi nam wiele na temat recyklingu. Jeżeli nie chcemy utonąć w śmieciach, potrzebujemy zorganizowanej współpracy pojedynczych osób, konsumentów, producentów i samorządów. Bo odpad może zyskać drugie życie. A ekologia – jak zwykł mawiać William Wharton – zaczyna się od tak błahych z pozoru czynności, jak ścielenie własnego łóżka. Warto do niego dodać myślenie o śmieciu jako potencjalnym surowcu, który można jeszcze wykorzystać.

Statystyczny Jan Kowalski jest europejskim przeciętniakiem – według raportu Głównego Urzędu Statystycznego z 2017 roku generuje rocznie około 312 kilogramów odpadów. Choć wypada nieco lepiej na tle mieszkańców Wielkiej Brytanii, Niemiec czy Grecji, którzy wytwarzają co roku około 400 kilogramów na głowę, polskie samorządy i tak muszą radzić sobie z tonami śmieci. Tym bardziej że pogania nas do tego Unia Europejska. Do 2020 roku kraje Wspólnoty powinny poddać recyklingowi 50% swoich odpadów.

Jeden z największych problemów? W Polsce wciąż myślimy o odpadach jak o śmieciach, czymś, czego trzeba się jak najszybciej pozbyć. Upchnąć w koszu pod zlewem, wytargać na osiedlowy śmietnik albo cisnąć do zsypu, zapomnieć. Takie podejście wyklucza potraktowanie odpadu jako surowca. A przecież nasze opakowanie po pizzy czy szklana butelka to – jakkolwiek banalnie to zabrzmi – ciągle to samo opakowanie, które może posłużyć konsumentom kolejny raz, albo surowiec, z którego może powstać nowy produkt.

Przykład? Zerknijmy na liczby. Zdaniem naukowców z Uniwersytetu w Indianie recykling 1 tony papieru pozwala:

- zaoszczędzić 26 497,88 litra wody

- zaoszczędzić 2,5 metra sześciennego przestrzeni na wysypisku/składowisku

- zredukować emisję gazów cieplarnianych

- zmniejszyć ilość energii potrzebnej do wytworzenia papieru z surowych materiałów.

Mało? Z odzyskanego papieru można wytworzyć około 5 tysięcy produktów. Przede wszystkim takich samych, nowych opakowań, ale można z niego zrobić też: podstawki pod doniczki (przyznaj, że już dawno miałeś przesadzić kwiaty z balkonu), filtry do kawy (niedawno zakochałeś się w dripach), klosze oświetleniowe (noce ciągle są jeszcze długie) czy banknoty (tych nigdy za wiele). Podobnie można postąpić ze szkłem, plastikiem i metalem. Odzyskany plastik pozwoli wyprodukować nowe plastikowe opakowania, ale też słupki drogowe, ogrodzenia czy ramy okienne. Z oddanego do skupu szkła mogą w przyszłości powstać kuchenne kafle czy ścienne izolacje.

Ile czasu będą się rozkładać śmieci pozostawione same sobie? Te organiczne dość krótko (skórka pomarańczy jakieś 5 tygodni). Te nieorganiczne o wiele, wiele dłużej. Gumowa opona z bieżnikiem tak zdartym, że przegonił cię wulkanizator? Nawet 80 lat. Pozornie nic nieznaczący niedopałek papierosa, którego nie chciało ci się donieść do najbliższego kosza? 5 długich lat.

Żeby zrozumieć, co nam grozi, jeśli nie zmienimy nastawienia, warto wytężyć wyobraźnię. Zerknijcie przez okno na parking przed biurem albo policzcie samochody stojące wzdłuż ulicy. Ile ich jest? 50? 100?

A teraz wyobraźcie sobie ich 600. Śmieci o dokładnie takiej objętości, jakieś 900 ton, trafiły do oceanów w ciągu ostatniej GODZINY.

11 lat do świata bez odpadów

Czy to możliwe? Coca-Cola podjęła ambitne wyzwanie: do 2030 pomoże w zbieraniu i poddawaniu recyklingowi tylu butelek i puszek, ile trafia do konsumentów. Dzięki temu opakowania dostaną drugie i kolejne życie, a obieg zostanie zamknięty!

dowiedz się więcej

Partnerzy:

Dziękujemy!

Przed nami jeszcze dużo pracy,
ale wierzymy, że razem damy radę!

Możesz zrobić jeszcze więcej
działaj