Problem plastiku. Wyzwania dla całej gospodarki
Plastikowe opakowania to duża wygoda, ale też duża odpowiedzialność. Na stronie Świat bez odpadów dowiesz się, że opakowania mogą mieć drugie życie. Tekst został przygotowany przez Fakt24 we współpracy z Fundacją Coca-Cola.
Pojawiły się ważne zmiany w prawie dotyczące recyklingu, które dotkną wielu przedsiębiorców. Konieczność dostosowania się do nich oznacza sporo wydatków, ale jest to mała cena wobec konsekwencji, jakie by czekały całe społeczeństwo, jeśli odpowiednie kroki nie zostałyby wprowadzone. Jednakże te zmiany, to także okazja do wprowadzenia nowego modelu obiegu plastiku, który przyniesie także oszczędności.

Jak wynika z opracowania Deloitte „Plastik  w obiegu zamkniętym” w Polsce zapotrzebowanie na tworzywa sztuczne wynosi 3,5 mln ton rocznie. Najwięcej wykorzystuje ich branża opakowań, około 1,15 mln ton (33 proc.). Większość z nas myśląc o plastiku ma w głowie obrazek butelki typu PET. Jednak ich produkcja, to jedynie 14 proc. z całości produkcji, za którą odpowiada sektor opakowań w naszym kraju. Najwięcej plastiku zużywamy do produkcji toreb wielorazowych, tacek do żywności oraz folii.

 

W Polsce od 30 do 50 proc. wycofanych tworzyw sztucznych jest składowanych. Na rynek trafia ponad 997 tys. ton opakowań z plastiku, z czego na gospodarstwa domowe przypada 678 tys. ton. Recyklingowi poddawanych jest około 271 tys. ton (40 proc.). Reszta, ok. 406 tys. ton, jest spalana jako składnik paliw alternatywnych z odzyskiem energii.


To tak ogromne liczby, że mają prawo wymykać się naszemu pojęciu. Możemy nie rozumieć, jakim cudem te zużyte opakowania, butelki po domowej chemii, foliowe torebki, czy opakowania po różnego rodzaju przekąskach, które wszak są lekkie, mogą aż tyle ważyć. Jakim cudem mogą stanowić aż taką masę. Ale fakty są nieugięte.

 

Niepozorne drobne odpadki

iStock

– Często zdarza się, że najbardziej atrakcyjne dla nas opakowania, które przykuwają naszą uwagę na półkach sklepowych, są bardzo trudne do poddania recyklingowi. Ponadto, wiele opakowań z tworzyw sztucznych trafia do odpadów zmieszanych lub co gorsza do pieców domowych. Jest więc to efekt braku wiedzy i nieświadomości konsumentów. Ale z drugiej strony można powiedzieć, że producenci również mogliby włożyć więcej wysiłku, by edukować klientów, co powinni zrobić z opakowaniem po wytworzonym przez nich produkcie - mówi Julia Patorska, Lider zespołu analiz ekonomicznych Deloitte.

 

Rozwiązaniem może być model gospodarki odpadami w obiegu zamkniętym. To pomysł na to, jak zarządzać tworzywami sztucznymi, chociażby plastikiem, w taki sposób, by jak najmniej szkodziły środowisku i jak najwięcej było ich w użyciu. Powinniśmy bowiem traktować je tak samo jak każdy inny surowiec, bo tym w gruncie rzeczy plastik jest. To oznacza, że opakowania powinny pozostawać w obiegu tak długo, jak tylko jest to możliwe. To będzie prowadziło do tego, że odpadów będzie produkowanych jak najmniej.

Nadzieję w gospodarce o obiegu zamkniętym widzi także Unia Europejska. Dlatego przyjęto tzw. Pakiet odpadowy, który jest nowelizacją sześciu dyrektyw dotyczących gospodarki odpadami. Do tego przygotowano także dyrektywę Single-use plastics, która poświęcona jest produktom jednorazowego użytku z plastiku.

 

Zmiany, które wprowadzą dyrektywy

 

Co się za tym kryje? Unia dąży do tego, by wykorzystanie tworzyw sztucznych na kontynencie uległo poprawie. By było mniej śmieci, a więcej przedmiotów było ponownie używanych. Dlatego chce usprawnić m.in. system ROP - Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta. Firmy miałaby podchodzić z większą rozwagą do swoich działań. Na przykład ciążyłby na nich obowiązek ponoszenia kosztów zbiórki, transportu i przygotowania do recyklingu odpadów, a także usuwania ich z oceanów.

 

Dyrektywa Single-use plastics wprowadzi także inne ograniczenia, które wpłyną na nasze codzienne życie. Już niedługo butelki do napojów będą sprzedawane z trwale zamocowanymi pokrywkami i wieczkami. Będzie to dotyczyć tylko tych zamknięć, które zostaną wykonane z tworzyw sztucznych. Te metalowe oraz z uszczelkami będą wyjęte z zakazu. To oczywiście oznacza kosztowne zmiany w procesie projektowania i produkcji opakowań. Przedsiębiorcy będą mieli wybór albo stworzyć nowe rodzaje butelek z tworzyw sztucznych, albo zamienić opakowania swoich produktów na aluminiowe puszki lub  butelki szklane. Warto wspomnieć także o tym, że niedługo pojawi się m.in. zakaz wykorzystywania wielu jednorazowych produktów z plastików, takich jak sztućce, talerze czy patyczki higieniczne.

 

Postawiono także ambitne cele, jeśli chodzi o udział materiału z recyklingu w nowych butelkach z tworzyw do napojów. W 2025 r. co najmniej udział ten ma stanowić 25 proc. (obowiązek ten dotyczy butelek PET), a od 2030 r. - 30 proc już we wszystkich butelkach do napojów z tworzyw sztucznych. Co więcej, zwiększono ilościowe wymogi zbiórki opakowań plastikowych po napojach. W 2025 r. ma zostać zebrane i przekazane do recyklingu 77 proc. wprowadzanych na rynek butelek, a do 2029 r. aż 90 proc. Do tego poziomu trudno będzie dojść.

 

Pomoże depozyt?

 

Cele wyznaczone przez Unię Europejską są bardzo ambitne. W ich realizacji może pomóc wprowadzenie systemu depozytowego. Obecnie różne jego wariacje funkcjonują w dziesięciu państwach na terenie Europy (Litwa, Islandia, Szwecja, Norwegia, Holandia, Niemcy, Finlandia, Estonia, Dania i Chorwacja). W kilku pozostałych, jak Francja, Austria czy Belgia, trwają przymiarki do wprowadzenia tego typu rozwiązań.  O tym, że warto mówią wyniki. Efektywność systemów depozytowych jest dosyć wysoka, bo aż 91 proc. opakowań objętych depozytem jest zbieranych.

 

- Co do zasady system depozytowy przyczynia się do podniesienia ogólnych poziomów recyklingu odpadów opakowaniowych. Trend ten zaobserwować można na przykładzie Danii, Holandii i Niemiec.  Trzeba jednak zwrócić uwagę na fakt, że Belgia, Czechy czy Hiszpania osiągają zbliżone wyniki w zakresie poziomów recyklingu, choć nie wprowadziły systemu depozytowego. Bardzo efektywnie natomiast działa w tych krajach zasada rozszerzonej odpowiedzialności producenta, za pośrednictwem której producenci wprowadzający opakowania na rynek w całości lub części pokrywają koszty gospodarki odpadami opakowaniowymi– mówi Julia Patorska.

 

Wprowadzenie kaucji na produkty nie rozwiąże w magiczny sposób wszystkich naszych problemów z odpadami plastikowymi. Butelki nie są bowiem największym z nich. O to zaszczytne miano mogłyby się ubiegać tacki, opakowanie na nabiał i różnego rodzaju folie - jak chociażby te, w których przynosimy do domu zgrzewki wód i napojów. Do tego jest jeszcze kwestia czy taki system miałby być automatyczny czy manualny. Jak podkreślają eksperci Deloitte „koszty inwestycyjne związane z wprowadzeniem systemu depozytowego będą w znaczny sposób wpływać na jego funkcjonalność i wygodę dla poszczególnych uczestników. To z kolei będzie decydującym czynnikiem kształtującym jego efektywność”. Czyli zainwestowanie większych pieniędzy w automatyzację przynosi lepsze wyniki. Przeciętny Kowalski mając mniej problemu z oddaniem plastiku chętniej go posortuje.

 

Poważne wyzwanie dla wszystkich

iStock

Tak czy inaczej producenci będą musieli wprowadzić nowe rozwiązania bardziej przyjazne środowisku. Choćby dlatego, że za ich brak będą im grozić sankcje. Poszczególne państwa UE ustalą je we własnym zakresie. Jednak zmiany te nie powinny być wprowadzane tylko ze strachu, ale także z powodu potencjalnych oszczędności.

Jak wylicza Deloitte, wprowadzenie gospodarki obiegu zamkniętego w Polsce oznacza zyski. Raptem jednoprocentowa redukcja zużycia materiałów i energii we wszystkich sektorach gospodarki oznacza 19,5 miliarda złotych dodatkowych środków.

 

Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że nowe regulacje narzucające ograniczenia dla firm nie powinny być jedynym co wymusza zmiany rynku. Każdy z mieszańców Europy, a nawet świata, może dołożyć swoją cegiełkę, by zmniejszyć produkcję plastiku. Nie musimy wypowiadać mu totalnej wojny, bo to jednak jest wartościowy surowiec, ale powinniśmy przyłożyć się do tego, by plastikowych odpadów generować jak najmniej. Chociażby przez segregację, bo to niedoceniany krok, który może bardzo wiele zmienić.

 

 

Sprawdź czy pamiętasz

Jakie jest roczne zapotrzebowanie na plastik w Polsce?

11 lat do świata bez odpadów

Czy to możliwe? Coca-Cola podjęła ambitne wyzwanie: do 2030 pomoże w zbieraniu i poddawaniu recyklingowi tylu butelek i puszek, ile trafia do konsumentów. Dzięki temu opakowania dostaną drugie i kolejne życie, a obieg zostanie zamknięty!

dowiedz się więcej

Partnerzy:

Dziękujemy!

Przed nami jeszcze dużo pracy,
ale wierzymy, że razem damy radę!

Możesz zrobić jeszcze więcej
działaj