Czyste morza i oceany - czy to możliwe?
Dbajmy wspólnie o środowisko. Nawet najmniejsze czynności złożone razem dają wymierny rezultat. Podejmij działanie dla dobra planety już dziś! Tekst został przygotowany przez przez Business Insider we współpracy z Fundacją Coca-Cola.
Do 2050 roku w morzach i oceanach może być więcej plastiku niż ryb - takie są prognozy. Musimy zacząć temu przeciwdziałać. Za prawie 80% plastiku trafiającego do oceanów odpowiedzialnych jest tysiąc pełnych śmieci rzek. Ma tego świadomość Coca Cola, która wraz z fundacją The Ocean Cleanup realizuje projekt oczyszczania rzek, by zahamować spływ śmieci do oceanów.

Nowy raport dotyczący skali i wpływu odpadów z tworzyw sztucznych na świat, przygotowany przez międzynarodową organizację pozarządową Environmental Investigation Agency (EIA) ocenia, że w 2050 r. plastik w morzach i oceanach będzie ważył więcej niż żyjące w nich ryby. Odpady z tworzyw sztucznych znajdowane są dzisiaj wszędzie - od Arktyki po Antarktydę. Dryfują na powierzchni i zalegają na dnie. Szacuje się, że każdego roku do mórz i oceanów trafia od 4,8mln do 12,7mln ton plastiku. Oznacza to, że co minutę w wodzie ląduje ciężarówka plastiku.

Śmieci spływają rzekami

W jaki sposób śmieci docierają do mórz i oceanów? Trafiają tam na przykład beztrosko rzucone na ziemię i następnie spłukane przez deszcz do studzienek kanalizacyjnych. Razem z wodą opadową przemieszczają się do rzek, a następnie spływają do mórz i oceanów. Tam prądy oceaniczne przenoszą je do najdalszych zakątków świata. Odpady tworzyw sztucznych zostały znalezione nawet na odkrytej w 2015 r. bezludnej Wyspie Hendersona. Jest ona oddalona od większych skupisk ludzi o ponad 5 tys. km i… obecnie w całości pokryta śmieciami, w tym głównie plastikiem. Na podstawie przeprowadzonych na wyspie badań oszacowano, że znajduje się tam około 38 milionów kawałków odpadów. Na części z nich zidentyfikowano etykiety i stwierdzono, że śmieci pochodzą w znacznej mierze z Chin, Japonii i Ameryki Południowej, ale także z tak odległych miejsc, jak Szkocja czy Niemcy.

Tworzywa sztuczne zagrażają ekosystemom i zwierzętom. Każdego roku przez plastik ginie ponad milion ptaków morskich. Umierają zaplątane w porzucone sieci rybackie, a także różnego rodzaju opakowania. Badanie University of Exeter z 2017 r. wykazało, że w wyniku zaplątania się w plastik giną także setki żółwi morskich. Zwierzęta zjadają także fragmenty plastiku, myląc je z pokarmem. A te blokują ich przewód pokarmowy. W żołądku i jelitach wieloryba wyłowionego w 2019 r. na Filipinach badacze z muzeum historii naturalnej w Davao City znaleźli ponad 40 kg plastiku. Ostatnie badania naukowców z Polski, Niemiec, Szwecji, Litwy i Estonii udowodniły, że co dziesiąty dorsz i co dwudziesty śledź pływający w Morzu Bałtyckim ma w sobie mikroskopijne ilości plastiku.

Co pływa w Bałtyku?

Z danych opublikowanych na stronie Fundacji Mare wynika, że plastik stanowi ponad 60 proc. odpadów morskich, znajdujących się w Morzu Bałtyckim i na jego plażach. Polska należy do sześciu krajów UE o największym zapotrzebowaniu na jednorazowy plastik, co z pewnością ma ogromny wpływ na stopień zanieczyszczania morza tym tworzywem. Rocznie w Polsce zużywanych jest 2,4 miliarda butelek plastikowych, 8,4 miliona jednorazowych kubków na napoje, 1,2 miliarda słomek, 130 milionów opakowań na wynos.

Naukowcy z hiszpańskiego Uniwersytetu w Kadyksie przyjrzeli się plastikowym śmieciom, pływającym w oceanach na całej planecie. Bazowali na 36 pobranych próbach. Wyniki swoich badań opublikowali w połowie 2021 r. na łamach „Nature Sustainability”. Okazało się, że ok. 44 proc. zidentyfikowanych odpadów z tworzyw sztucznych ma związek ze sprzedażą jedzenia i napojów na wynos, a także wysoko przetworzoną żywnością. Plastikowe torebki stanowiły około 14 proc. śmieci. Kolejne miejsce zajęły plastikowe butelki – 12 proc. Autorzy badania rekomendują m.in. eliminację plastiku tam, gdzie jest to możliwe. Zachęcają również do postawienia na tworzywa biodegradowalne oraz promowania systemu kaucyjnego dla butelek i puszek.

fot. Shutterstock

fot. Shutterstock

Wyłapać plastik, oczyścić rzeki

Spływowi plastikowych odpadów rzekami do mórz i oceanów aktywnie przeciwdziała

Coca-Cola. Firma została pierwszym globalnym partnerem wdrożeniowym w projekcie oczyszczania rzek fundacji The Ocean Cleanup. Celem tego partnerstwa jest powstrzymanie fali plastikowych zanieczyszczeń poprzez przechwytywanie ich w rzekach.

Inicjatywa łączy skalę działalności i globalną sieć Coca-Cola z rozwiązaniami technologicznymi i wiedzą fundacji The Ocean Cleanup. Jej cel? Do końca 2022 r. w 15 rzekach na świecie zostaną wdrożone systemy oczyszczania wykorzystujące opracowaną przez holenderską organizację non-profit technologię Interceptor™. To m.in. półautonomiczne, zasilane energią słoneczną urządzenia, których zadaniem jest wyłapywanie odpadów z rzek. Fundacja The Ocean Cleanup zainstalowała już dwa Interceptory, będące częścią partnerstwa w Santo Domingo (Dominikana) i Cần Thơ (Wietnam). Celem współpracy jest również zaangażowanie i zmobilizowanie zarówno przemysłu, producentów, jak i osób prywatnych na całym świecie do walki z problemem zanieczyszczenia plastikiem, wyeliminowaniu odpadów plastikowych trafiających do oceanów oraz ochronie ekosystemów, gatunków i zasobów wodnych.

100 proc. opakowań do recyklingu

W ramach akcji Świat bez Odpadów Coca-Cola zamierza także sprawić, aby do 2025 r. 100 proc. opakowań Coca-Coli na całym świecie nadawało się do recyklingu. A do 2030 r. wykorzystywać w opakowaniach co najmniej 50 proc. materiałów pochodzących z odzysku. Na polskim rynku już 100 proc. opakowań firmy może być ponownie przetworzonych.

– W Coca Cola pracujemy nad tym, aby do 2030 r. zbierać i przetwarzać dokładnie taką liczbę butelek i puszek, jaką wypuszczamy na globalny rynek. Żeby to osiągnąć współpracujemy z naszymi partnerami ale też stale inwestujemy w nowe technologie i innowacje opakowaniowe maksymalnie ograniczające stosowanie plastiku, w tym nowe, ulepszone technologie recyklingu, technologie ultralekkich opakowań i technologie oparte na surowcach roślinnych, a także produkty dostępne z dozowników. Mamy ambitne plany i jesteśmy na dobrej drodze do ich osiągnięcia. Już teraz w Polsce co druga nasza butelka PET jest zbierana i poddawana recyklingowi – tłumaczy Izabela Morawska, Poland Public Affairs Manager, Coca-Cola Poland Services.

Niedawno firma postawiła sobie za cel, aby osiągnąć zerową emisję netto w całym łańcuchu wartości do 2040 roku.

fot. The Ocean Cleanup

fot. The Ocean Cleanup


11 lat do świata bez odpadów

Czy to możliwe? Coca-Cola podjęła ambitne wyzwanie: do 2030 pomoże w zbieraniu i poddawaniu recyklingowi tylu butelek i puszek, ile trafia do konsumentów. Dzięki temu opakowania dostaną drugie i kolejne życie, a obieg zostanie zamknięty!

dowiedz się więcej

Strona powstała we współpracy z:

Dziękujemy!

Przed nami jeszcze dużo pracy,
ale wierzymy, że razem damy radę!

Możesz zrobić jeszcze więcej
działaj